Zaznaczyłeś QMP we wniosku o płatności dobrostanowe? Skoro podjąłeś już decyzję o wejściu do systemu pamiętaj, że płatność za to otrzymasz tylko wtedy, gdy będziesz miał certyfikat QMP. Ale wartość tego certyfikatu jest większa niż sama dodatkowa płatność – ten certyfikat to przyszłość twojego gospodarstwa.

Bez certyfikatu nie będzie dopłaty

Za »Utrzymywanie zgodnie z wymaganiami systemów jakości«, czyli zgodnie z systemem QMP, w kampanii 2026 przysługuje dodatkowo 202 zł do krowy mamki i 105 zł do opasa. To nie są małe pieniądze: przy 50 opasach daje to 5250 zł, przy 20 krowach mamkach – 4040 zł.

Jakub Skołuba, producent bydła limousine z Brzoskwini w Małopolsce, który od ponad roku prowadzi stado w QMP przyznaje w rozmowie z PolitykąRolną.pl, że do wejścia w system skłoniły go właśnie dopłaty:

– „Moje gospodarstwo spełniało od razu wszystkie warunki, jeśli chodzi o krowy mamki, więc szkoda było nie skorzystać z tego systemu jakości. Teraz planujemy jeszcze dostosowanie budynków i wybiegów do opasów, i wtedy będziemy mieć już całe gospodarstwo w systemie QMP” – mówi Jakub Skołuba.

Zainteresowanie tym rozwiązaniem szybko rośnie: w poprzedniej kampanii dopłat praktykę „Utrzymywanie zgodnie z wymaganiami systemów jakości” wskazano we wnioskach dobrostanowych 1448 razy, a w tym roku już 2735 razy, a więc o blisko 90% więcej.  Zaznaczono tę rubrykę 932 razy przy krowach mamkach utrzymywanych w pomieszczeniach lub budynkach oraz 372 razy przy krowach mamkach utrzymywanych w systemie otwartym. Przy opasach liczba wskazań QMP wyniosła 1431.

– „Dane pokazują bardzo wyraźnie, że QMP zaczyna realnie pracować w gospodarstwach. Liczba wskazań tej praktyki wzrosła z 1448 do 2735, czyli o blisko 90%. To nie jest już teoria ani branżowe hasło, tylko konkretna decyzja rolników, którzy widzą, że system jakości może przełożyć się na dodatkowe pieniądze w ramach dobrostanu. Dodatkowym impulsem było także podpisanie przez 8 największych zakładów w Polsce odpowiadających za 70% eksportu porozumienia w sprawie tworzenia wspólnej marki ‘Polska Wołowina’” – mówi Jerzy Wierzbicki, Prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego.

Certyfikat buduje zaufanie klientów

Dopłaty zmotywowały również do wejścia do systemu państwa Ewę i Piotra Dzieniszewskich z Lubomina w woj. warmińsko–mazurskim. Ewa Dzieniszewska w rozmowie z naszym portalem mówi jednak o dodatkowej wartości certyfikatu QMP:

– „Do systemu QMP weszliśmy dwa lata temu. Nie będę ukrywać, że jednym z powodów były finanse. Jeśli spełnia się wymagania i można uzyskać dodatkowe pieniądze, to warto z tego skorzystać. Ale ważny był też drugi element, czyli potwierdzenie jakości. Kiedy mówi się klientowi, że ma się bardzo dobrą wołowinę, to certyfikat jest dodatkowym argumentem. Dla niektórych osób to po prostu „papierek”, który potwierdza, że za tym, co mówimy, stoją określone standardy. Takie są teraz czasy, że jeśli ma się certyfikat, łatwiej rozmawiać z klientem i łatwiej przekonać tych, którzy potrzebują formalnego potwierdzenia”.

Słowa Ewy Dzieniszewskiej potwierdzają państwo Golmanowscy z Sugajenka w województwie warmińsko-mazurskim, którzy prowadzą gospodarstwo ekologiczne, sprzedają wołowinę z herefordów w RHD a do QMP przystąpili w roku 2025:

– „Jeszcze kilka lat temu klienci pytali głównie o cenę, dziś coraz częściej interesują się rasą bydła, sposobem żywienia, warunkami utrzymania czy właśnie certyfikatami jakości. Certyfikat QMP jest dla nich dodatkowym potwierdzeniem, że wołowina pochodzi z gospodarstwa spełniającego określone standardy jakości i dobrostanu zwierząt. Dla nowych klientów jest często pierwszym sygnałem, że mają do czynienia z produktem sprawdzonym i pochodzącym z wiarygodnego źródła” – mówią państwo Golmanowscy.

Pozytywny wpływ certyfikatu QMP na sprzedaż wołowiny potwierdza również Jakub Skołuba:

– „QMP mam od roku, a większość klientów od prawie 10 lat, więc oni nie pytają o QMP. Ale nowi klienci już zwracają na to uwagę, pytają o to, dlatego mówię o tym na swoim profilu FB, bo to jest atut naszego gospodarstwa. Kto mnie zna od lat wie, jak hodowane jest bydło, natomiast ci, którzy dopiero zaczynają zamawiać u mnie, dzięki QMP mają gwarancję, że jest dobrostan i pasza z własnego gospodarstwa”.

Kontrola potwierdza to, co już robisz

Certyfikacja może brzmieć jak kolejna porcja dokumentów i kolejna kontrola w gospodarstwie, ale doświadczenia rolników uczestniczących w QMP pokazują, że największa część wymagań dotyczy rzeczy wykonywanych już wcześniej.

Podstawowym warunkiem QMP pozostaje bezuwięziowe utrzymywanie bydła, system wymaga również określonych warunków powierzchniowych, żywienia, nadzoru nad zdrowiem i prowadzenia dokumentacji. Jeżeli zaznaczyłeś jednak QMP we wniosku dobrostanowym, zrobiłeś już pierwszy krok i zapewne wiesz, jakie warunki ma spełnić twoje gospodarstwo. Kontrola służy ich formalnemu potwierdzeniu, dzięki któremu deklaracja z wniosku zamienia się w certyfikat, a certyfikat – w możliwość otrzymania pieniędzy.

Dominik Pleśnierowicz z Karolewa w gminie Strzelce w woj. łódzkim w rozmowie z PolitykąRolną.pl mówi, że po przejściu z bydła mlecznego na opas na sucho bydła mięsnego utrzymywanego w systemie bezuwięziowym wszystkie pozostałe warunki QMP w zasadzie już spełniał, a plan żywienia miał opracowany wcześniej, ponieważ był mu potrzebny do prawidłowego prowadzenia opasu.

– „Zanim weszliśmy w QMP to mieliśmy plan żywienia już dość mocno opracowany. Oczywiście, cały czas się uczymy, bo chcemy się rozwijać, ale dostosowanie planu żywienia do QMP, indywidualnie dla każdej grupy wiekowej i dla każdego stada, nie było dla nas problemem. Zresztą wydaje mi się, że dziś większość gospodarstw i tak ma taki plan żywienia poukładany, więc to nie jest żadna wielka przeszkoda, żeby wejść do QMP. A dzięki temu możemy się pochwalić, że nasze bydło jest certyfikowane, co, jak już mówiłem, bardzo nam teraz pomaga przy sprzedaży do klientów bezpośrednich”.

Państwo Golmanowscy stwierdzają, że „decyzja o przystąpieniu do systemu Quality Meat Program była naturalnym krokiem w rozwoju gospodarstwa”, a kontrole są zwykłą czynnością administracyjną:

– „Od lat stawiamy na jakość, dlatego chcieliśmy ją również potwierdzić niezależnym certyfikatem. Początki wymagały zapoznania się z dokumentacją i dostosowania niektórych procedur, ale nie było to tak trudne, jak mogłoby się wydawać. Wiele wymagań QMP realizowaliśmy już wcześniej w codziennej pracy. Kontrole są nieodłącznym elementem systemu, jednak traktujemy je jako potwierdzenie, że utrzymujemy odpowiednie standardy.

Rynek już zaczyna płacić za QMP

Dodatkowa płatność z ARiMR jest dzisiaj najbardziej oczywistym sposobem zarabiania na certyfikacie, ale pierwsze premie pojawiły się również w skupie: część zakładów uczestniczących w systemie dopłaca za bydło QMP 10 gr do kilograma wagi bitej ciepłej; przy opasie dającym około 400 kg WBC oznacza to kolejne około 40 zł na sztuce.

Znacznie ważniejsze od dzisiejszej wysokości premii może być jednak to, kto w pierwszej kolejności znajdzie odbiorcę. Paweł Zakrzewski, członek Zarządu Zakładów Mięsnych Zakrzewscy w wywiadzie dla PolitykiRolnej.pl powiedział o tym bardzo jednoznacznie:

– „QMP daje rolnikowi większą przewidywalność sprzedaży i często lepsze warunki handlowe, bo dostarcza on produkt o określonej, potwierdzonej wartości. Co więcej, uczestnictwo w systemie daje hodowcom gwarancję odbioru. Żywiec produkowany zgodnie z założeniami systemu będzie zawsze bardziej pożądany niż ten produkowany standardowo”.

Zakład potrzebuje certyfikowanego bydła, ponieważ jego własny klient oczekuje powtarzalnego produktu, identyfikowalności, informacji o dobrostanie, a coraz częściej również danych środowiskowych. Przy eksporcie na najbardziej wymagające rynki znaczenie tych parametrów rośnie, zwłaszcza że polska wołowina straciła dawną przewagę cenową i coraz mocniej musi konkurować jakością.

Na tym samym fundamencie – certyfikowanej jakości potwierdzanej w systemie QMP – budowana jest marka „Polska Wołowina”, tworzona przez osiem czołowych zakładów odpowiadających łącznie za ponad 60% produkcji i ponad 70% eksportu polskiej wołowiny.

QMP ma gwarantować standard produkcji, natomiast kolejnym elementem systemu będzie ocena jakości kulinarnej, pozwalająca różnicować wołowinę pod względem jej przydatności i wartości dla końcowego odbiorcy. Producent posiadający QMP dostarcza w takim modelu surowiec, którego wartość można opisać znacznie dokładniej niż masę tuszy i klasę EUROP – wiadomo, jak został wyprodukowany, można udokumentować standard gospodarstwa, a docelowo również określić jakość kulinarną mięsa.

QMP ułatwia wejście w ekoschemat niskoemisyjny

Certyfikat uzyskany w tym roku może przydać się już podczas następnej kampanii. Ministerstwo Rolnictwa zapowiedziało wprowadzenie od 2027 r. ekoschematu wspierającego produkcję mięsa wysokiej jakości metodami niskoemisyjnymi, nad którego szczegółami nadal trwają prace.

Produkcję ograniczającą emisje można prowadzić we własnym zakresie, jednak rolnik wchodzący w QMP korzysta z systemu, w którym metody zostały już opisane, a sposób ich dokumentowania i liczenia efektów przygotowany. Tomasz Rasiński, wiceprezes PZPBM i jednocześnie producent bydła, wskazuje, że Instytut Zootechniki PIB opracował na potrzeby QMP szeroki katalog możliwych działań.

– Instytut Zootechniki w Balicach opracował na potrzeby systemu QMP trzydzieści takich praktyk. Do ekoschematu niskoemisyjnego zostaną jednak wybrane dwie – takie, które najłatwiej będzie udokumentować i zweryfikować w gospodarstwie. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby rolnik stosował więcej z tych praktyk.

Wśród działań znajdują się rozwiązania dobrze znane gospodarstwom – związane z żywieniem, zagospodarowaniem nawozów naturalnych, pastwiskami czy poprawą efektywności produkcji. Część producentów wykonuje je od lat, ponieważ poprawiają organizację gospodarstwa albo wyniki produkcyjne; QMP pozwala je dodatkowo nazwać, policzyć i udokumentować.

Produkcja niskoemisyjna oczekiwana przez banki i sieci handlowe

Przyszły ekoschemat oznacza kolejną możliwość uzyskania pieniędzy, ale dokumentowanie niskoemisyjnej produkcji zaczyna mieć również znaczenie poza ARiMR. Jerzy Wierzbicki, prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego, wskazuje, że wymagania ESG przenoszą się z banków, sieci handlowych i zakładów na ich dostawców:

– Rolnik jest zależny od banków, zakładów mięsnych i sieci handlowych. Te podmioty są zobowiązane do raportowania ESG w tzw. zakresie trzecim, czyli obejmującym wszystkich, z którymi współpracują. Jak łatwo sobie wyobrazić, bank nie emituje metanu, ale emituje go bydło rolnika, który potrzebuje kredytu. Możemy się z tym zgadzać, albo nie zgadzać, ale bank musi wykazać, jaki poziom emisji w ten sposób finansuje. Jak się domyślamy, będzie starał się finansować jak najmniejszy. Taka sama sytuacja jest z sieciami handlowymi, które dodatkowo wywierają presję na zakłady mięsne, aby te dostarczały im produkt niskoemisyjny.

To już zaczyna być praktyką biznesową. Marcin Sokołowski z OSI Food Solutions mówił podczas FERMA 2026, że w przedsiębiorstwie zajmującym się ubojem i przetwórstwem wołowiny ponad 90% raportowanych emisji pochodzi z surowca, dlatego zakład będzie szukał gospodarstw, które potrafią wykazać ich niższy poziom:

– Musimy szukać w łańcuchu dostaw producentów, którzy mają emisję niższą od pozostałych. W Polsce jest około 250 tys. gospodarstw utrzymujących bydło, atrakcyjnymi dostawcami stają się więc rolnicy, którzy wdrażają praktyki redukujące emisję i potrafią dostarczyć dane. W pierwszej kolejności będziemy sięgać po surowiec niskoemisyjny, a dopiero później po ten, gdzie emisja jest wyższa albo w ogóle nieudokumentowana.

Certyfikat zdobywany dziś dla płatności dobrostanowej zaczyna więc pełnić kolejną funkcję: przygotowuje gospodarstwo do rynku, na którym wartość będzie miało już nie tylko bydło, lecz również dane opisujące sposób jego produkcji.

Jak uzyskać certyfikat QMP?

Certyfikat QMP należy uzyskać do 30 września br. Procedura zaczyna się od wyboru jednej z jednostek upoważnionych do certyfikacji QMP. Rolnik składa wniosek, przygotowuje dokumentację i uzgadnia termin kontroli gospodarstwa; potrzebne są m.in. formularz samokontroli, plan produkcji, plan żywienia oraz plan kontroli zdrowia bydła. Listę jednostek, ich dane kontaktowe, formularze i informacje potrzebne do rozpoczęcia procedury można znaleźć w „Strefie Producenta Żywca Wołowego” na stronie qmpsystem.eu.

Najwięcej obaw budzi zwykle dokumentacja, choć właśnie tutaj różnica między tym, co rolnik już wykonuje, a tym, czego wymaga QMP, okazuje się często mniejsza, niż można sądzić. Tomasz Rasiński zwraca uwagę, że problemem bywa zapisanie i uporządkowanie praktyk będących codziennością gospodarstwa:

– Najwięcej trudności sprawia rolnikom sporządzenie planu żywieniowego i dokumentowanie zabiegów weterynaryjnych, zwłaszcza tych związanych z profilaktyką. Same działania nie są dla nich niczym nowym – to rzeczy, które i tak robią w swoich gospodarstwach. Problem pojawia się wtedy, gdy trzeba je uporządkować i przenieść na papier. W systemie QMP wszystko musi być udokumentowane: jakie są stosowane dawki pokarmowe, jak wygląda żywienie poszczególnych grup zwierząt, jakie zabiegi weterynaryjne są wykonywane. Rolnicy te informacje mają, tylko muszą je wpisać w odpowiednie formularze.

Część danych znajduje się już w systemach administracyjnych, m.in. w IRZ, a w przygotowaniu dokumentacji pomagają doradcy korzystający z narzędzi przygotowanych dla QMP. Rolnik nie musi więc samodzielnie odtwarzać całego systemu ani zastanawiać się, jak udowodnić spełnienie kolejnych wymagań – musi uporządkować gospodarstwo według gotowego standardu i poddać je kontroli.

30 września nie jest terminem na pierwszy telefon do jednostki certyfikującej. Tego dnia certyfikat QMP trzeba już posiadać, dlatego wcześniej jednostka musi przyjąć dokumenty, ustalić termin kontroli, przeprowadzić ją i zakończyć procedurę wydaniem dokumentu. Do ARiMR certyfikat będzie można przekazać później – w kampanii 2026 termin mija 21 marca 2027 r. – ale marcowa data nie wydłuża czasu na jego uzyskanie.

Jeżeli więc zaznaczyłeś QMP we wniosku, a dotąd nie zgłosiłeś gospodarstwa do jednostki certyfikującej, zrób to teraz. O pieniądze już wystąpiłeś, decyzję o uczestnictwie w systemie już podjąłeś, a kontrola ma potwierdzić standard, który zadeklarowałeś. Odkładanie jej na ostatnie dni września może spowodować, że na zakończenie procedury zwyczajnie zabraknie czasu.

#FunduszePromocji

Privacy Preference Center