W Brazylii w produkcji roślinnej i paszowej stosuje się pestycydy zakazane w Unii Europejskiej – takie jak atrazyna, acefat, chlorotalonil czy mankozeb. Opisuje to Atlas dos Agrotóxicos, opracowany przez Fundację im. Heinricha Bölla. W hodowli bydła mięsnego stosuje się leki przeciwdrobnoustrojowe bez kontroli weterynaryjnej – opisuje to Irish Farmers’ Association w dokumencie IFA Brazil Investigation Report. Brazylia należy do Mercado Común del Sur, czyli Mercosur, którego umowa handlowa z Unią Europejską obejmuje zwiększenie dostępu produktów rolnych do rynku UE.

Zakazane pestycydy w brazylijskim rolnictwie
Informacje o używaniu pestycydów w brazylijskim rolnictwie oraz skalę tego zjawiska przekazuje Atlas dos Agrotóxicos 2023, opracowany przez Fundację im. Heinricha Bölla we współpracy z organizacjami Friends of the Earth Europe, BUND für Umwelt und Naturschutz oraz PAN Europe. Raport opisuje brazylijski rynek pestycydów, substancje czynne dopuszczone do stosowania oraz skutki zdrowotne używania tych środków w produkcji rolnej.
– „W 2021 roku Brazylia zużyła 720 870 ton pestycydów. Oznacza to wzrost o 87 proc. wobec 2010 roku, kiedy zużycie wynosiło 384 501 ton. Wartość brazylijskiego rynku pestycydów w 2020 roku wyniosła 101,7 mld reali, czyli około 28 mld euro” – czytamy w Atlas dos Agrotóxicos 2023 (s. 14).
W tym samym rozdziale wskazano, że wśród najczęściej sprzedawanych substancji czynnych w Brazylii znajdują się pestycydy zakazane w Unii Europejskiej:
– „Wśród dziesięciu najczęściej sprzedawanych pestycydów w Brazylii w 2021 roku cztery były zakazane w Unii Europejskiej: mankozeb, chlorotalonil, atrazyna i acefat. W 2021 roku sprzedano 50 tys. ton mankozebu, 38 tys. ton chlorotalonilu, 37 tys. ton atrazyny i 36 tys. ton acefatu” – podaje Atlas dos Agrotóxicos 2023 (s. 14).
Zatrucia pestycydami: niemowlęta i kobiety w ciąży
Raport Fundacji Bölla zawiera także dane brazylijskiego Ministerstwa Zdrowia, czyli Ministério da Saúde, pokazujące skutki zdrowotne stosowania pestycydów w Brazylii. Według Atlasu w latach 2010–2019 odnotowano tam 56 870 przypadków zatruć pestycydami. Autorzy zaznaczają, że rzeczywista skala może być większa z powodu niedostatecznego raportowania takich przypadków.
– „W latach 2010–2019 w Brazylii odnotowano 56 870 przypadków zatruć pestycydami, średnio 5687 rocznie, czyli 15 dziennie. W tym okresie zatruciu uległo 542 niemowląt do pierwszego roku życia oraz 293 kobiety w ciąży” – podaje Atlas dos Agrotóxicos 2023 (s. 15).
Zatrucia dotyczą również dzieci i młodzieży. Według Atlasu około 15 proc. osób zatrutych pestycydami w Brazylii miało od 0 do 19 lat. Dane obejmują także niemowlęta, co pokazuje, że skutki stosowania pestycydów wykraczają poza bezpośredni kontakt pracowników rolnych z substancjami chemicznymi.
– „Jest to również wpływ na zdrowie dzieci i młodzieży. Około 15 proc. populacji zatrutej pestycydami w kraju ma od 0 do 19 lat. Nawet niemowlęta od 0 do 1 roku życia były zatruwane pestycydami: w latach 2010–2019 zatrutych zostało 542 niemowląt” – wskazuje Atlas dos Agrotóxicos 2023 (s. 15).
Pestycydy w rolnictwie wspiera państwo
Stosowanie pestycydów w Brazylii nie jest opisane w Atlasie jako zjawisko samowoli rolników. Raport wskazuje na mechanizm instytucjonalny, który dopuszcza środki ochrony roślin do obrotu i określa warunki ich stosowania. Brazylijskie „prawo agrotoksyczne” z 1989 r. przewiduje udział trzech instytucji: Ministerstwa Rolnictwa i Hodowli – MAPA, Narodowej Agencji Nadzoru Sanitarnego – ANVISA oraz Brazylijskiego Instytutu Środowiska i Odnawialnych Zasobów Naturalnych – IBAMA.
W praktyce, jak wskazuje Atlas, między trzema obszarami – rolnictwem, zdrowiem publicznym i środowiskiem – nie ma równowagi instytucjonalnej.
– „Zatwierdzanie nowych produktów odbywa się w warunkach silnej asymetrii między trzema zaangażowanymi sektorami. Obszary zdrowia i środowiska zmagają się z poważnymi ograniczeniami instytucjonalnymi, podczas gdy sektor rolnictwa cieszy się znaczącym wsparciem strukturalnym, budżetowym i politycznym” – pisze Leonardo Melgarejo w Atlas dos Agrotóxicos 2023 (s. 35).
System wsparcia obejmuje także podatki. Według Atlasu sprzedaż i obrót pestycydami w Brazylii są objęte zwolnieniami lub obniżkami podatkowymi na poziomie federalnym i stanowym. W praktyce oznacza to, że koszt stosowania tych substancji w produkcji rolnej jest obniżany przez politykę podatkową państwa.
– „W niektórych stanach obniżka podatku sięga 60 proc. wartości produktu” – wskazują Alan Tygel i Juliana Acosta Santorum w Atlas dos Agrotóxicos 2023 (s. 37).
Antybiotyki bez recepty i bez kontroli
W brazylijskiej produkcji rolnej stosowane są nie tylko pestycydy zakazane w Unii Europejskiej. By to udowodnić, delegacja irlandzkich rolników z Irish Farmers’ Association i Irish Farmers Journal odbyła liczącą 3 tys. km „misję rozpoznawczą” przez cztery stany Brazylii. Informacje, które zebrano, zostały spisane w IFA Brazil Investigation Report:
– „Podczas 3000-kilometrowej misji rozpoznawczej w czterech stanach Brazylii przedstawiciele Irlandzkiego Stowarzyszenia Rolników i Irish Farmers Journal mogli po prostu wejść do sklepów rolniczych i kupić antybiotyki do wstrzykiwań dostępne wyłącznie na receptę, w tym środki przeciwdrobnoustrojowe o najwyższym priorytecie i krytycznym znaczeniu, bez recepty, pytań lub rejestrowania danych nabywcy” – wskazuje IFA Brazil Investigation Report (s. 1).
Do tych ustaleń odniósł się dr Patrick Wall, profesor zdrowia publicznego z University College Dublin. W opinii przytoczonej w raporcie IFA wskazał, że uczestnicy irlandzkiej misji w Brazylii znaleźli w sklepach rolniczych „kombinacje ceftiofuru i ibuprofenu, tulatromycyny i ketoprofenu, penicyliny i streptomycyny, a także florfenikolu, tylozyny, oksytetracykliny i fluniksyny” (IFA Brazil Investigation Report, s. 6).
Ceftiofur to cefalosporyna trzeciej generacji. Wg prof. Martina Cormicana, bakteriologa z University College Galway, „możliwość zakupu i stosowania cefalosporyn trzeciej generacji bez recepty jest sprzeczna ze wszystkim, co staraliśmy się osiągnąć w Unii Europejskiej w ciągu ostatnich 20 lat w zakresie stosowania antybiotyków”.
Brak systemu identyfikowalności bydła
W Unii Europejskiej wiemy, skąd pochodzi mięso. Kolczyki noszone obowiązkowo przez bydło umożliwiają zidentyfikowanie każdego etapu produkcji mięsa, od narodzin zwierzęcia po jego ubój.
W Brazylii nie ma takiego systemu:
– „Podczas tej samej podróży, podczas wizyt w gospodarstwach, na targowiskach i w zakładach uboju, zauważono bydło bez oficjalnych kolczyków, swobodnie dostępne w sprzedaży kolczyki z aplikatorami i narzędziami do ich usuwania oraz brak działającej krajowej bazy danych zwierząt lub gospodarstw” – wskazuje IFA Brazil Investigation Report (s. 1).
Ma to bezpośrednie znaczenie dla konsumentów z Unii Europejskiej, do których trafia wołowina importowana z Mercosur. Bez krajowej bazy danych i skutecznego systemu identyfikacji pojedynczych zwierząt nie ma możliwości wiarygodnego potwierdzenia, że mięso spełnia wymogi importowe UE.
– „W praktyce nie znaleźliśmy żadnych dowodów na skuteczne kontrole stosowania leków u zwierząt gospodarskich. Brak krajowego systemu identyfikowalności dla 238 mln sztuk bydła w kraju. Brak wiarygodnych środków certyfikacji wołowiny z tego kraju jako spełniającej wymogi importowe UE” – podaje IFA Brazil Investigation Report (s. 1).
Brazylia dostała żółtą kartkę
Dane z Atlas dos Agrotóxicos i raportu IFA wpisują się w decyzję Komisji Europejskiej dotyczącą listy państw dopuszczonych do eksportu produktów pochodzenia zwierzęcego do Unii Europejskiej. Brazylii na tej liście nie ma. Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny, wskazuje, że jest to sygnał dotyczący standardów produkcji, a nie wyłącznie decyzja techniczna.
– „Brazylii nie ma na liście krajów dopuszczonych do eksportu żywności pochodzenia zwierzęcego do UE w ramach nowych przepisów o zakazie stosowania antybiotyków jako stymulatorów wzrostu. Od 3 września 2026 roku ma obowiązywać zakaz importu produktów od zwierząt, którym podawano antybiotyki w celu stymulowania wzrostu, oraz te zarezerwowane w UE wyłącznie do leczenia ludzi. UE wysyła Brazylii właśnie bardzo czytelny sygnał polityczny i handlowy: nie wystarczy być największym rolniczym mocarstwem świata, żeby sprzedawać żywność na europejski rynek. Trzeba jeszcze grać według europejskich zasad” – mówi Jacek Zarzecki.
PPZW: ryzyko nie kończy się na decyzji
W oficjalnym stanowisku Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny, sygnowanym przez wiceprzewodniczącego Jacka Zarzeckiego, sprawa Brazylii została opisana jako ryzyko dla rynku unijnego w okresie przejściowym. PPZW popiera decyzję Komisji Europejskiej o zakazie importu brazylijskich produktów mięsnych, ale wskazuje, że samo ogłoszenie zakazu nie zabezpiecza rynku, jeśli do dnia jego wejścia w życie import nadal może trwać.
– „Ogłoszenie daty wejścia w życie zakazu przy jednoczesnym utrzymaniu pełnej możliwości eksportu przez Brazylię do dnia 2 września 2026 r. stwarza poważne, systemowe ryzyko dla bezpieczeństwa żywnościowego UE” – wskazuje Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny.
Dlatego PPZW postuluje środki ochronne jeszcze przed formalnym wejściem zakazu w życie oraz kontrolę każdej przesyłki produktów mięsnych z Brazylii. W stanowisku organizacja wskazuje, że chodzi o ograniczenie wolumenu importu i pełną weryfikację laboratoryjną produktów, zanim trafią na rynek UE.
Klauzule ochronne działają w tle
Przypadek Brazylii pokazuje, że walka o klauzule ochronne miała większy sens, niż wydawało się to krytykom. Po pierwsze, w czasie negocjacji zostały policzone polityczne szable: Komisja Europejska wie, że przymykanie oka na różnice standardów może wywołać natychmiastową reakcję rolników, organizacji branżowych i większości posłów do Parlamentu Europejskiego. Po drugie, klauzule ochronne tworzą podstawę do stosowania takich ograniczeń, jak obecne wykluczenie Brazylii z listy państw dopuszczonych do eksportu produktów pochodzenia zwierzęcego do UE. Po trzecie, dają Komisji argument wobec eksporterów: dostęp do rynku unijnego nie wynika z samej umowy handlowej, lecz z wykazania zgodności z zasadami obowiązującymi w Unii Europejskiej.
Właśnie tak ocenił to Krzysztof Hetman, poseł do Parlamentu Europejskiego z PSL i wiceprzewodniczący komisji AGRI:
– „Unijne klauzule ochronne działają! Właśnie Komisja Europejska poinformowała, że Brazylia nie znalazła się na zaktualizowanej liście państw dopuszczonych do eksportu produktów zwierzęcych na teren Unii Europejskiej. Oznacza to, że Brazylia z powodu niespełnienia unijnych wymogów dotyczących antybiotyków nie może eksportować do Unii Europejskiej m.in. wołowiny, drobiu, jaj, produktów akwakultury, miodu, koni oraz osłonek jelitowych. To jest najlepszy dowód na to, że unijne bezpieczniki działają. Rolników nie trzeba straszyć – rolników trzeba umieć skutecznie chronić. Nie dajcie się nabierać populistom” – powiedział Krzysztof Hetman w nagraniu opublikowanym na FB.



