Presja ESG schodzi na rolników i nie da się jej zatrzymać. Jak wskazuje Jerzy Wierzbicki, o możliwości inwestowania w gospodarstwo i sprzedaży produktu będzie decydować raportowanie śladu węglowego. Niezbędne porozumienie między bankami, sieciami handlowymi i rolnikami ma wypracować tzw. „Okrągły Stół ESG”.

Redukcja emisji jako nowy warunek rynku
ESG (Environmental, Social, and Governance), czyli zrównoważony rozwój gospodarki coraz wyraźniej przestaje być jedynie teorią, a staje się realnym mechanizmem rynkowym, wpływającym na strukturę handlu produktami pochodzenia zwierzęcego. Jednym z jego kluczowych elementów jest ograniczanie emisji gazów cieplarnianych – zgodnie z przyjętym przez Unię Europejską Porozumieniem Paryskim zakładającym zbilansowanie do 2050 roku emisji gazów cieplarnianych z ich pochłanianiem („neutralność klimatyczna”).
Duże podmioty gospodarcze działające w UE (1000 pracowników i 450 mln euro obrotu) są zobowiązane do raportowania ESG. Do tych podmiotów należą sieci handlowe, kupujące produkty do przetwórców, którzy z kolei kupują surowiec od rolników. Należą do nich również banki, które finansują rolnictwo. Choć może się to wydawać dziwne, te podmioty też mają swoje emisje – a duża ich część pochodzi właśnie z gospodarstw rolnych, z którymi współpracują. Jest to tzw. zakres Scope 3, czyli pośrednie emisje gazów cieplarnianych powstające w całym łańcuchu wartości firmy – poza jej bezpośrednią działalnością i zakupioną energią.
– W teorii ESG służy ocenie zrównoważonego rozwoju, a w praktyce oznacza systematyczne monitorowanie i raportowanie wpływu rolnictwa na klimat, zużycie wody, nawozów czy warunki pracy. W najbliższych latach oceny ESG będą decydować o tym, czy gospodarstwo będzie atrakcyjnym partnerem dla odbiorców i instytucji finansowych – mówi minister rolnictwa Stefan Krajewski.
Wpływ Porozumienia Paryskiego na gospodarstwa rolne
Rolnicy i nawet część przetwórców nie są zobowiązani do raportowania emisji gazów cieplarnianych pochodzących z gospodarstwa. Ponieważ to jednak emisje rolnicze stanowią lwią część emisji w łańcuchu dostaw żywności, sieci handlowe i banki oczekują, że ich dostawcy ułatwią im wykazanie redukcji śladu węglowego w ich raportach.
Raporty te to sprawozdania niefinansowe, sporządzane na podstawie ustawy o rachunkowości i weryfikowane przez audytorów Ministerstwa Finansów. Nie ma więc mowy o greenwashing, a to oznacza, że nie ma możliwości uniknięcia redukcji emisji bez konsekwencji rynkowych. To oznacza, że rolnicy również będą włączeni w ten proces.
– „Od dwóch lat obserwujemy i analizujemy wpływ raportowania ESG na łańcuch dostaw. Widzimy, że wymagania dotyczące redukcji śladu węglowego adresowane są coraz częściej do przetwórców i rolników, którzy chcą uczestniczyć w nowoczesnych kanałach dystrybucji” – mówi Jerzy Wierzbicki, przewodniczący Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny, która zainicjowała powstanie zespołu ekspertów pod roboczą nazwą „Okrągły Stół ESG”.
– „Czując tę presję, i czując potrzebę, aby mieć po swojej stronie zarówno sieci jak i banki, uznaliśmy, że formułę Platformy Zrównoważonej Wołowiny należy rozszerzyć o inne produkty pochodzenia zwierzęcego. Dzięki temu, reprezentując dziś około 50 proc. emisji z produkcji zwierzęcej, mamy więcej atutów w rozmowach z tymi podmiotami”.
Ujednolicenie metodologii jako klucz do konkurencyjności
Kluczowym wyzwaniem zidentyfikowanym przez Okrągły Stół ESG jest brak wspólnych standardów raportowania i narzędzi do liczenia śladu węglowego, a także rozproszenie danych i ograniczona identyfikowalność w łańcuchu dostaw.
– „Obecnie każdy zobligowany podmiot może niezależnie decydować o wyborze narzędzi i metodologii, pod warunkiem ich akceptacji przez audytorów, co sprawia, że każda instytucja kreuje swoje podejście w sposób indywidualny. Nasza inicjatywa ma na celu stworzenie platformy współpracy, dzięki której rynek wypracuje spójne i jednolite standardy. To obniży koszty i ułatwi raportowanie” – mówi Jerzy Wierzbicki.
Zespół ekspertów ESG reprezentujących branżę mięsną, handel i bankowość nie ma na celu stworzenie nowego prawa, lecz chce wypracować dobrowolny model, który zgodzą się przyjąć wszyscy uczestnicy łańcucha dostaw. Przewodniczący PPZW porównuje ten model do standardów takich jak BRC czy Global Gap – nie ma ustawowego przymusu ich stosowania, jednak ich brak skutecznie zamyka drogę do współpracy z kluczowymi odbiorcami.
System QMP: Gotowe rozwiązanie dla producentów wołowiny
W sektorze wołowiny narzędziem integrującym wymogi ESG z codzienną praktyką rolniczą jest system jakości QMP (Quality Meat Program). Dzięki zaawansowanemu oprogramowaniu oraz audytom, system ten jest w stanie dostarczyć rzetelnych danych o emisji bezpośrednio do rzeźni, przypisując konkretne parametry zrównoważonego rozwoju do numeru kolczyka zwierzęcia.
– „W systemie QMP już dziś wymagane są minimum dwie praktyki niskoemisyjne. Dążymy do wprowadzenia obowiązku trzeciej praktyki, w ramach ekoschematu niskoemisyjnego, który będzie promował redukcję fermentacji jelitowej. W ten sposób budujemy naszą przewagę konkurencyjną na wymagających rynkach europejskich i azjatyckich” – mówi Jerzy Wierzbicki, który jest również prezesem Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego, organizacji, która stworzyła QMP i nim zarządza.
Dla rolnika wejście w system QMP oznacza to wymierną oszczędność czasu i środków. Raz przeprowadzony audyt staje się „paszportem ESG”, który podnosi atrakcyjność towaru w oczach kupujących. Jerzy Wierzbicki podkreśla, że celem jest nie tylko ułatwienie biurokracji, ale przede wszystkim realne przełożenie tych działań na cenę produktu.
– „Rolnik, który został zaudytowany w systemie QMP, niezależnie od tego, do kogo będzie dostarczał, do której rzeźni, zapewnia dane wysokiej jakości do raportowania ESG. Stosując się do wymagań systemu QMP będzie miał produkt bardziej atrakcyjny, bo spełniający wymagania zrównoważonego rozwoju w wyższym stopniu. To już jest premiowane w cenie przez zakłady mięsne” – mówi prezes Wierzbicki.
Działania na rzecz prorynkowych instrumentów wsparcia
Działania podejmowane w ramach Okrągłego Stołu ESG mają szansę stać się fundamentem przewagi konkurencyjnej polskiej żywności, w której transparentność danych o śladzie węglowym staje się równie istotna jak jakość samego surowca.
Aby stało się to możliwe, konieczne jest finansowe wsparcie zrównoważonej transformacji gospodarstw. Jerzy Wierzbicki, który jest również przewodniczącym Rady Sektora Wołowiny, zrzeszającej czołowe organizacje producentów i przetwórców, postuluje, aby uwzględnić nowe wyzwania podczas kształtowania przyszłej wspólnej polityki rolnej.
– „Chcemy rozmawiać z Ministerstwem Rolnictwa o tym, aby projektując nową wspólną politykę rolną, pochylić się nad wyzwaniem redukcji emisji i raportowania ESG, oczekiwanych przez instytucje finansowe i sieci handlowe. Wsparcie skierowane na dekarbonizację gospodarstw i zrównoważony rozwój będzie de facto inwestycją we wzmocnienie konkurencyjności polskiej produkcji zwierzęcej” – mówi prezes Wierzbicki.
Efektywne wykorzystanie systemu QMP jako „paszportu ESG” pozwoli polskiemu sektorowi wołowiny nie tylko utrzymać dostęp do nowoczesnych kanałów dystrybucji, ale także zająć pozycję lidera zrównoważonej produkcji w regionie. Integracja wymogów środowiskowych z realnymi korzyściami ekonomicznymi dla gospodarstw jest jedyną drogą do skutecznej realizacji celów klimatycznych wyznaczonych na 2050 rok przy jednoczesnym zachowaniu rentowności polskiej produkcji zwierzęcej.



