„Wizja dla rolnictwa i żywności” jest podstawą działań Komisji Europejskiej w obszarze rolnictwa. Jej cele i priorytety jasno wskazują, że w przyszłej perspektywie finansowej wsparcie będzie kierowane do rolników realizujących cele klimatyczne UE.

Bydło Hereford żywienie stół paszowy
Możliwości redukcji emisji w gospodarstwie

Wyciągając wnioski z działań Komisji Europejskiej polski sektor produkcji zwierzęcej we współpracy ze środowiskiem naukowym powołał Grupę Operacyjną GHG w Produkcji Mięsnej. W jej skład weszły organizacje: UPEMI i PZPBM oraz ośrodki naukowe: Instytut Zootechniki–PIB i IRWiR PAN.

Zespół naukowców opracował „Katalog metod redukcji emisji gazów cieplarnianych z chowu bydła i świń”. Publikacja pod redakcją dr. hab. Jacka Walczaka z Instytutu Zootechniki PIB opisuje 39 Praktyk do zastosowania w gospodarstwie, umożliwiających tytułową redukcję GHG.

Praktyki obejmują wszystkie zakresy funkcjonowania gospodarstwa: uprawę roślin, nawożenie, żywienie zwierząt, dobór ras bydła, separację gnojowicy i tym podobne. Wspólnym mianownikiem tych praktyk jest ich mierzalność. Każdą z nich można przełożyć na konkretne dane o śladzie węglowym. W ten sposób Katalog nie stanowi jedynie zbioru zaleceń, lecz jest technicznym fundamentem pozwalającym na przełożenie procesów biologicznych zachodzących w gospodarstwie na twarde dane o śladzie węglowym.

Genetyka i sprawność metaboliczna stada

Sposobem redukcji emisji niewymagającym bezpośredniej ingerencji w infrastrukturę gospodarstwa, jest dobór ras bydła i selekcja zwierząt. W opisie Praktyki Nr 13 autorzy Katalogu wskazują na konkretne parametry tego procesu:

„Postęp hodowlany, a zwłaszcza selekcja dla pewnych cech, jak: wielkość żwacza, poprawa strawności, szybsze przyrosty, skutkują mniejszą emisją z fermentacji jelitowej (0,2%/szt./rok CO2eq.) lub depozycji odchodów (1%/szt./rok CO2eq.). Mimo braku tak zmodyfikowanych programów hodowlanych w powszechnej praktyce, bardzo wiele wyników badań z ostatnich kilku lat wskazuje na duży potencjał tych metod”.

Mimo stosunkowo niskich wartości procentowych uzyskiwanych w skali roku, postęp hodowlany ma charakter kumulatywny i trwały. Redukcja na poziomie 0,2% z fermentacji jelitowej, realizowana konsekwentnie w całej populacji, pozwala na trwałe obniżenie bazowego poziomu emisji sektora.

Skrócenie opasu bydła

Drugim istotnym sposobem jest zarządzanie długością życia zwierząt przeznaczonych do uboju. Skrócenie opasu bydła to jednocześnie skrócenie czasu, w którym zwierzę emituje metan i podtlenek azotu. To jedna z najbardziej wymiernych metod ograniczania obciążenia środowiskowego jednostki produktu.

„Skrócenie długości opasu związane ze świadomą selekcją, ewentualnie krzyżowaniem ras w celu zwiększenia przyrostów masy ciała i wykorzystania paszy. Docelowa masa ubojowa uzyskiwana jest w krótszym czasie skracającym okres cyklu życiowego, a więc i ilość emitowanych gazów. Potencjał redukcyjny GHG: 7 %, 200,67 kg CO2 eq./szt./rok” – czytamy w opisie Praktyki nr 14.

Realizacja wymaga wysokiego poziomu profesjonalizacji gospodarstwa, zwłaszcza w zakresie doboru ras i precyzyjnego żywienia. Wartość redukcyjna na poziomie 200,67 kg CO2 eq. na sztukę rocznie wskazuje na wysoką efektywność tego podejścia. Twarde dane dotyczące wieku ubojowego oraz przyrostów dobowych umożliwiają wiarygodne dokumentowanie redukcji emisji.

Bilans węglowy żywienia pastwiskowego

Niedocenianym sposobem obniżenia śladu węglowego gospodarstwa jest wypas pastwiskowy i żywienie oparte na własnych zasobach trwałych użytków zielonych. Choć żywienie oparte na paszach objętościowych o wysokiej zawartości włókna sprzyja wyższej jednostkowej produkcji metanu w procesie fermentacji, to uwzględnienie pełnego cyklu życia produktu zmienia ocenę tej metody.

Jak wskazują autorzy Katalogu: „Mimo wyższej emisji GHG z żywienia krów trawą na pastwisku, łączny bilans takiej praktyki (w bilansie śladu węglowego), jest korzystniejszy, niż w przypadku żywienia kiszonką z kukurydzy lub wysłodków buraczanych. Potencjał redukcyjny GHG: 40-50%, 1433,36 kg CO2 eq./szt./rok” – czytamy w Praktyce nr 18.

Tak znaczący potencjał redukcyjny wynika z faktu, że system pastwiskowy w mniejszym stopniu obciąża bilans energii nakładowej (paliwa, nawozy mineralne pod uprawę kukurydzy) oraz sprzyja sekwestracji węgla w glebie pod użytkami zielonymi. Metoda ta stanowi najsilniejszy dowód na to, że redukcja emisji w produkcji bydła nie musi opierać się wyłącznie na technologiach laboratoryjnych.

Suplementacja lipidami w precyzyjnym żywieniu

Niemniej technologie laboratoryjne znakomicie wspierają ograniczanie emisji GHG, dzięki możliwości modyfikacji procesów biochemicznych zachodzących w żwaczu poprzez stosowanie dodatków paszowych. „Suplementacja dawek pokarmowych tłuszczami roślinnymi o wysokiej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych”, czyli Praktyka nr 24 ma potencjał redukcyjny GHG na poziomie 5% CH4 i 143,33 kg kg CO2 eq./szt./rok. Metoda ta ma jednak istotne ograniczenia techniczne i ekonomiczne:

„Dodatek tłuszczu redukuje ilość powstającego w żwaczu wodoru, ograniczając w ten sposób emisje metanu i promując rozwój mikroflory amylolitycznej. (…) Wadliwe zbilansowanie dawki grozi schorzeniami metabolicznymi krów. (…) Możliwość szacowania: Praktycznie nieweryfikowalna, możliwa jedynie przez deklarację hodowcy. Aktualnie brak możliwości ujęcia w metodyce szacowania” – czytamy w Katalogu.

Oznacza to, że suplementacja tłuszczami, mimo swojej skuteczności biologicznej, wymaga dopracowania systemów kontroli i monitoringu, aby mogła stać się wiarygodnym elementem raportowania śladu węglowego.

Emisja jako wynik decyzji menedżerskich

Ten wycinek z „Katalogu metod redukcji emisji gazów cieplarnianych z chowu bydła i świń” wykazuje, że redukcja emisji w produkcji bydła nie jest efektem zastosowania jednej, cudownej technologii. Najwyższą skuteczność osiąga się dopiero wtedy, gdy hodowca potrafi połączyć wiele metod – od genetyki, przez organizację wypasu, aż po precyzyjne żywienie.

Współczesny ślad węglowy gospodarstwa nie jest parametrem narzuconym arbitralnie z zewnątrz, ale bezpośrednią wypadkową konkretnych decyzji podejmowanych każdego dnia przy żłobie, na pastwisku i w biurze hodowcy. To właśnie te codzienne wybory stają się dziś dla polskiej wołowiny przepustką do unijnego wsparcia finansowego, o czym szerzej powiemy w drugiej części artykułu.

#FunduszePromocji

Privacy Preference Center